Jak nie marnować żywności


Sierpień 18th, 2017 utworzone przez: Aneta

Jak nie marnować żywności- oto jest pytanie. Nie jesteśmy jednym z najbogatszych i najlepiej rozwijających się państw świata (już nie), ale okazuje się, że problem marnowania żywności dotyczy także i nas. Świat głoduje. Powinniśmy się wstydzić naszego marnowania żywności. Jak temu zaradzić?

kosz pelen zywnosci

Kosz pełen żywności (zdj. z PoorasDirt.com)

 Wszystkiego za dużo

Niejednokrotnie, robiąc zakupy w sklepie zauważyłam, że ludzie wkładają do koszyka mnóstwo rzeczy. Dobra, wiem, niektórzy może są tak obrzydliwie bogaci. Inni może robią większe zakupy, bo tak łatwiej. Co kto lubi. Zauważyłam jednak taką sytuację i to nie jest jednorazowy przypadek: zbliża się święto. Jakaś rocznica, święto kościelne lub państwowe kiedy to wszystkie sklepy będą zamknięte. Jeden, słownie: JEDEN dzień wolny od handlu. I co? Ludzie robią zakupy jak na wojnę. Siedem chlebów, mnóstwo wędliny, słodycze, cukier, mąka i tak dalej. Na jeden wolny dzień.

Moja siostra swego czasu studiując w Krakowie, zauważyła taki sami trend. Ludzi opanowuje jakieś szaleństwo. A potem tony zmarnowanej żywności lądują w śmietnikach…

Inną sprawą (prawdopodobnie znacznie gorszą) są markety. Te instytucje robią, jak dla mnie, coś absolutnie niewyobrażalnie głupiego. Wyrzucają nadmiar niesprzedanego jedzenia . I co? I jeszcze więcej ton żywności idzie na zmarnowanie. Co gorsza, dobrej żywności. Nie mówimy tu oczywiście o przeterminowanych produktach, ale o świeżych, chrupiących i smacznych. Co gorsza, nie otwartych.

A przecież tę żywność można by rozdać ubogim, przekazać fundacjom, które dokarmiają dzieci. Owszem, wielu tak robi, ale to wciąż mało.

tony nierozpakowanego hummusu w smieciach

Tony nierozpakowanego hummusu w śmieciach (fot. http://aplus.com/a/just-eat-it-food-waste-documentary?no_monetization=true)

 

Pomocna dłoń

Dobrym pomysłem na zaprzestanie marnowania żywności wykazał się ostatnio Kraków. Czytałam na jakimś portalu, że stworzono genialny pomysł na tony resztek czy wyrzucanej żywności ze sklepów. W pobliżu miejsc dla bezdomnych, czy uniwersytetów ustawiono szafki, coś w rodzaju regałów, gdzie każdy kto chciał mógł zostawić świeżą jeszcze żywność dla innych. Czy to kaszę, czy mąkę, czy gotowe dania (oczywiście z długim terminem przydatności). Kto chciał, mógł sobie wziąć i się posilić. Żywność, która zostałaby wyrzucona na śmietnik, poszła w ręce naprawdę potrzebujących. O ile pamiętam, chętnych podobno nie brakowało.

Jak to mówi moja babcia: można? Można! Trzeba tylko chcieć.

Zawsze istnieje szansa dogadania się z marketem odnośnie rozdawania żywności potrzebującym. Potrzebna jest dobra wola i chęć rozmowy.

We własnym zaciszu

zywnosc w lodowce

Żywność w lodówce (fot.FSSAI Registration)

 

My zaś, we własnym domu, także możemy postarać się aby marnowało się jak najmniej żywności. W naszym, prywatnym przypadku, możemy zrobić dwie rzeczy, aby nie marnować żywności i mieć czyste sumienie.

Po pierwsze, przechowywanie żywności. Wielu z nas pewnie nie wie jak należy prawidłowo przechowywać żywność tak, aby jak najdłużej była świeża. Wszystko zależy oczywiście od tego, co chcemy przechować. Najlepszym rozwiązaniem jest oczywiście lodówka z zamrażarką. O ile w lodówce nie wszystko da się długo przechowywać, to zamrażarka przyjmie wszystko. Nawet pieczywo.

Pieczywa nie powinniśmy przechowywać w lodówce, bo to jest środowisko, w którym chleb najszybciej sczerstwieje i nie będzie nadawał się do jedzenia. Mało tego, wilgoć gromadząca się pod foliową torbą (w  której trzymamy chleb) sprawi, że pojawi nam się pleśń. Pieczywo natomiast można zamrozić.

Wędliny powinny być przechowywane w lodówce, na talerzyku, przykryte folią lub woreczkiem. Wędlina trzymana w lodówce w samej folii, szybko nam się zepsuje. Zawsze powinniśmy sprawdzać jaki produkt nadaje się do lodówki i w jakiej temperaturze może być przechowywany.

Co zaś z resztkami z obiadu? Jeśli zostały nam spore kawałki warzyw, można z nich zrobić kolację, zupę lub sałatkę.

Do tego wszystkiego, i to jest chyba najważniejszy punkt, PLANUJMY posiłki i róbmy listę zakupów. Nie wiem jak Wy, ale ja zawsze chodzę do sklepu z listą zakupów i kupuję tylko to co mi jest potrzebne. Nie kupuję na zapas. Nigdy nie wiem co będę chciała jeść za dwa dni, więc nie robię specjalnie większych zakupów.

Liczby

Na koniec troszkę statystki. Według Federacji Polskich Banków Żywności, w samej Polsce marnujemy aż 9 mln ton żywności! Marnowanie żywności to ogromny problem społeczny, z którym wielu stara się walczyć. Na szczęście, epoka PRL minęła, współczesne społeczeństwo jest bardziej świadome i próbujemy sobie radzić z tym problemem. A marnowanie żywności to także problem ekonomiczny, bo za tonami wyrzuconego jedzenia idą miliony zmarnowanych polskich złotych, litry zmarnowanej wody i ogromne ilości zmarnowanej energii elektrycznej.

Na prawdę stać nas na takie marnotrawstwo?

Tagi: ,
W kategorii: Kulinarne imprezy,Zdrowie a żywność
Komentarze: Dodaj swoją opinię »

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

CommentLuv badge



Copyright © 2012 Kuchenne Nierewolucje