Jak wyremontować kuchnię


Listopad 2nd, 2016 utworzone przez: Aneta

Jak wyremontować kuchnię? Przede wszystkim cierpliwie. Sama tego niedawno doświadczyłam i chcę się z Wami podzielić moim doświadczeniem. Fakt, że remontując własną kuchnię, nie musiałam zrywać ścian i podłogi. Mój remont polegał na wymianie szafek oraz odświeżeniu ścian i położeniu płytek pod górnymi szafkami. Niby nic, ale wierzcie mi, łatwo nie było.

Aby wyremontować kuchnię, trzeba pamiętać o jednej rzeczy: najpierw zastanowić się mocno, czego chcemy. Co tak właściwie jest nam w tej kuchni potrzebne? W naszym wypadku wszystko wyglądało tak: nasza kuchnia nie jest wielka. Mieszkamy w bloku i mamy dość wąską (ale długą) kuchnię, która mniej więcej w połowie otwiera się na salon. Zanim się wprowadziliśmy do mieszkania, przed nami siedziała tu studenteria, która wstawiła sobie ściankę, zamykającą całkowicie kuchnię. Na samym wstępie po naszym wprowadzeniu od razu usunęliśmy ten balast, dzięki czemu od razu zrobiło się jaśniej. Nie ma w naszej kuchni za wielkiego pola manewru jeśli chodzi o rozkład sprzętów dlatego robiąc nowe meble, musieliśmy zachować ten sam rozkład. Np. piekarnik i płytę grzewczą. Można było wprawdzie przesunąć nieco kuchenkę w inną stronę, ale wiązałoby się to z dołożeniem dłuższej rury gazowej i kombinowaniem, co pociągało za sobą większe koszty.

Remontując naszą kuchnię, musieliśmy oczywiście wybrać meble na wymiar. Myślę, że jak się mieszka w bloku i ma ograniczoną przestrzeń działania, meble na wymiar są najlepszym rozwiązaniem. Przychodzi człowiek, mówicie mu co chcecie, a on konkretnie wymierza wszystko i dopasowuje całość. Można niby kupić gotowe zestawy mebli kuchennych, ale trzeba liczyć się z tym, że nie wszystko będzie pasowało. Zazwyczaj nie pasuje…

Meble na wymiar są droższe od gotowych, ale jeśli chce się mieć porządną kuchnię i miejsce na wszystko, warto więcej zainwestować. Sama to wiem.

Robiąc remont naszej kuchni chcieliśmy odświeżyć ściany i pomalować je farbą, z której łatwo zejdzie tłuszcz i inny brud. Udało się. Odmalowaliśmy kuchnię na podobny jasny kolor, jaki mieliśmy pierwotnie, z niewielką różnicą, która tylko dodaje uroku. A muszę podkreślić, że nasza kuchnia jedną ścianą łączy się z salonem, więc decyzja o kolorze nie była łatwa, ponieważ wiązało się to z decyzją czy malujemy całą ścianę czy tylko fragment kuchenny. Na szczęście w pokoju jest parkiet, który kończy się „krawężnikiem” przy kuchni, więc podjęliśmy decyzję o pomalowaniu kuchni do miejsca styku z pokojem.

ściana łącząca kuchnię z salonem

Ściana łącząca kuchnię z salonem

Najpiękniejszą sprawą było zdarcie starej tapety i pomalowanie wszystkiego nową farbą, oraz położenie płytek. Zdarcie farby nie należało do najłatwiejszych, bo sam wzór odchodził, ale papier już nie. Omęczyliśmy się jak dzikie osły i dopiero po fakcie dowiedzieliśmy się, że istnieje specjalny specyfik do usuwania tapet. My zużyliśmy octu z wodą… A można było prościej… No, ale człowiek podobno uczy się na błędach.

ściana po zdarciu tapety i przed pomalowaniem

Ściana po zdarciu tapety i przed pomalowaniem

kładzenie płytek na ścianę

Kładzenie płytek na ścianę

Ne wygląda to może za pięknie, ale chciałam pokazać wykonanie dokładnie. Zaprzyjaźniony człowiek poprowadził pod płytkami rowek w ścianie, w którym zmieścił się kabelek do podszafkowego oświetlenia.

oswietlenie podszafkowe w naszej kuchni

Oświetlenie podszafkowe w naszej kuchni

 

Niestety, remontując naszą kuchnię, nie robiliśmy zdjęć w trakcie montowania szafek kuchennych, bo woleliśmy zejść pracownikom z drogi. Montaż szafek trwał cały dzień. Wykonawcy przyjechali około godziny 10 a wyszli od nas po 20… Trzeba przyznać, że uwinęli się fachowo.

blat roboczy

W nowej-starej kuchni zachowaliśmy blat roboczy w tym samym miejscu.

 

Przy samych brzegach kuchni mieliśmy spory kłopot. Mając szafeczki rozmiaru 30 cm, musieliśmy coś wymyślić, żeby jakoś to miejsce zagospodarować i jednocześnie nie tracić go. Wymyśliliśmy cargo.

szafka cargo

Szafka cargo najlepiej pasowała na miejsce szafki „30”

Oczywiście, przy remontowaniu naszej kuchni nie mogliśmy zapomnieć o szufladach, których wcześniej nie było. Teraz już mam gdzie trzymać wszystkie sztućce 🙂

szafka z szufladami

Szafka z szufladami

szuflady kuchenne

Szuflady kuchenne

Teraz już żadne sztućce nie niszczą się i wszystko ma swoje miejsce.

Remontując kuchnię, postanowiliśmy dołożyć jeszcze więcej miejsca i zamówiliśmy sobie witrynkę. Teraz już możemy eksponować szkło i komplety do herbaty.

Witryna w kuchni

 

nasza nowa kuchnia

Nasza nowa kuchnia

 

nasza nowa kuchnia i kot

Nasza nowa kuchnia i kot

 

Jak możecie zauważyć, kolor szafek w kuchni jest bardzo przyjemny dla oka. Zdecydowaliśmy się na brązy i kawę,bo to są ponadczasowe kolory, które sprawdzą się w każdej kuchni, a żadne pomieszczenie w domu nie daje takiej atmosfery jak właśnie kuchnia. Wprawdzie na początku naszej przygody z remontem kuchni zamarzyły mi się górne szafki w błyszczącym zielonym kolorze – jest to ciekawy kolor i dodaje wnętrzu pazura, ale po dłuższej naradzie zrezygnowałam z tego pomysłu. Błyszcząca zielona szafka wygląda pięknie, ale tylko w sklepie. W realnym życiu podczas zwykłego użytkowania kuchni na frontach pozostają ślady po palcach i inne zabrudzenia, które niestety widać. Dlatego jeśli chce się uniknąć takich niespodzianek, lepiej zdecydować się na matowe fronty. Chyba że nie przeszkadza nam codzienne okrążanie kuchni ze ścierką w dłoni i wycieranie śladów. Co kto lubi.

Jak Wam się podoba efekt?

 

 

 

 

 

 

 

 

Tagi: ,
W kategorii: Kuchenny design
Komentarze: Dodaj swoją opinię »

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

CommentLuv badge



Copyright © 2012 Kuchenne Nierewolucje