Kuchenne Rewolucje mają już osiem lat


Marzec 6th, 2018 utworzone przez: Aneta

Kuchenne Rewolucje mają już osiem lat! Chyba nie ma w Polsce osoby, która nie znałaby programu Magdy Gessler Kuchenne Rewolucje i choć nie każdy ją lubi i pochwala jej metody, to trzeba przyznać, że jest to najpopularniejszy program w TVN.Od ośmiu lat przemierza Polskę wzdłuż i wszerz, naprawiając i doskonaląc polskie restauracje i knajpy. O co właściwie tak dokładnie chodzi w tych całych Rewolucjach?

Gotowanie na planie

magda gessler prowadzaca kuchenne rewolucje

Magda Gessler, prowadząca Kuchenne Rewolucje (zdj. z www.VideoPenny.net)

Kuchenne Rewolucje to program w sumie kulinarny, w którym prowadząca, Magda Gessler, jeździ po całej Polsce i przeprowadza zmiany w restauracjach, które zmagają się z różnymi problemami. Właściciele knajp wysyłają swoje zgłoszenia na adres mailowy programu, a twórcy wybierają konkretną restaurację i składają wizytę właścicielom. Magda Gessler, przyjeżdżając w konkretne miejsce, dokonuje prezentacji lokalu i miejsca, w którym się znajduje, a następnie mierzy się z jego problemami.

Gdy już wiadomo, o co chodzi, gwiazda i prowadząca Kuchenne Rewolucje przedstawia swoją wizje lokalu i serwowanych w nim dań i wszyscy zabierają się do pracy. Sama Magda zakasuje rękawy i wraz z kucharzami przygotowuje odpowiednie dania, nierzadko ucząc i oświecając właścicieli, co i jak powinno się gotować, smażyć i piec. W tle można usłyszeć komentarze lektora, czasem bardzo trafne…

Przynajmniej w większości przypadków…

Ta okropna baba

magda gessler probuje potraw

Magda Gessler próbuje potraw (zdj. z www.infoilawa.pl fot. archiwum lokalu)

Jak wszystkim powszechnie wiadomo, do programu Kuchenne Rewolucje zgłaszają się właściciele restauracji, którzy (teoretycznie) chcą, by Magda Gessler dokonała zmian i odświeżyła lokal. Więc teoretycznie wszystko powinno przebiegać prawidłowo. Niestety, bywa niekiedy tak, że właściciele knajpy są albo wrogo nastawieni do restauratorki, albo nie chcą przyjąć zmian, co do których sami wyrazili zgodę, wysyłając zgłoszenie.

Nie zawsze tak jednak bywa. Widzowie, oglądający program, często miewają też uwagi dotyczące zachowania samej Gessler, która do miłych i sympatycznych pań nie należy. Kontrowersyjna, wulgarna, nierzadko chamska, u jednych budzi niechęć a u innych wrogość.

Trzeba się jednak zastanowić, z czego to zachowanie wynika. Przyznaję, że nie zawsze oglądam Kuchenne Rewolucje, bo po prostu o tym nie pamiętam, ale jedno zdążyłam zauważyć. Mało który właściciel ma jakiekolwiek pojęcie nie tylko o prowadzeniu biznesu, ale w ogóle o gotowaniu. Ludzie nie mają pojęcia o podstawowych czynnościach w kuchni, ani wiedzy gastronomicznej, więc wkurzenie Gesslerowej i rzucanie brudnymi talerzami ma pewne uzasadnienie. Jeśli facet, uważający siebie za kucharza, nie wie jak zrobić domowy majonez, no to sorry…

Obraz nędzy i rozpaczy

magda gessler sprawdza potrawe

Magda Gessler sprawdza potrawę (zdj. z www.rozrywka.dziennik.pl)

Niektóre restauracje przedstawiane w Kuchennych Rewolucjach od ośmiu lat, nie powinny w ogóle istnieć. Niektórzy właściciele sprawiają wrażenie kompletnie nie na miejscu, a przygotowywane przez nich posiłki mają się nijak do prawdziwego, świeżego jedzenia. O większości restauracji w Kuchennych Rewolucjach można powiedzieć jedno absolutnie pewne: nikt nie daje świeżego jedzenia. Wszędzie królują mrożonki, odgrzewane skostniałe kotlety, bezsmakowe zupy i inne dramaty.

Dlaczego wszyscy Polacy tak kochają mrożonki, nie wiem. Nikomu nie chce się stanąć przy kuchni i zrobić coś na świeżo i smacznie. Gdy oglądam niemal każdy program, widzę, że kucharze i kucharki są zadziwieni, że zwykły rosół gotuje się tak a nie inaczej. Są zdziwieni, że dobre mięso powinno wyglądać konkretnie, a warzywa powinny być kupowane na targu. Że trzeba stanąć przy tej kuchni i poświęcić chwilę na ten posiłek.

Inną sprawą jest wygląd kuchni. We wszystkich niemal odcinkach każda kuchnia przedstawia sobą obraz nędzy i rozpaczy. Wszystko jest brudne, wszędzie jest bałagan, a żywność źle przechowywana. Brud i bałagan to jeszcze nic. Bardzo często zdarza się sytuacja kiedy Gessler odkrywa jakąś zamrożoną breję będącą sosem, majonezem lub przyprawą i każe kucharzom lub właścicielowi zjeść ten produkt. Robi się śmiesznie, bo delikwent zazwyczaj odmawia albo po prostu próbuje i krzywi się nieziemsko. I wtedy pada celne stwierdzenie: I pan to daje ludziom do jedzenia?

Oglądanie Rewolucji generalnie mnie śmieszy. Na wulgaryzmy i chamstwo prowadzącej nie zwracam uwagi, bo myślę, że w wielu przypadkach jest ono uzasadnione. Niestety, Polacy (absolutnie nie wszyscy) mają tendencję do niesłuchania i przekonania, że oni wiedzą lepiej.

Bardzo często w parze z koszmarnie prowadzonym biznesem idzie chaos w papierach i niejasna sytuacja prawna zatrudnionych w kuchni pracowników. Ileż razy już była awantura o to, że zatrudniona w kuchni Ukrainka może i cudnie lepi pierogi, ale nie ma stałej umowy o pracę i w zasadzie żadnego wynagrodzenia. W jednym z odcinków Gesslerowa zgodziła się przeprowadzić zmiany w pewnej lubelskiej restauracji, ale dopiero wtedy gdy pracownicy dostali od właściciela umowy stałe. Wstyd.

Wredna, ale genialna

magda gessler na sciance

Magda Gessler na ściance (zdj. z www.plejada.pl/fot. AKPA)

Dlatego uważam, że zachowanie Magdy Gessler jest jak najbardziej na miejscu. Kiedy ma się do czynienia z wytapetowaną bździągwą, która na każdą propozycję odpowiada wulgaryzmem albo fochem, aż się prosi rzucić w nią talerzem. Kucharz, który ma ego większe od siebie samego, a nie wie jak się robi majonez, również zasługuje na obsypanie go talerzem przypraw. Myślę, że chyba żaden program kulinarny nie obnażył tak mocno skandali w polskich restauracjach, o których przecież zwykły klient nie ma pojęcia. Gessler nie jest dobrym aniołem stróżem, który z uśmiechem na ustach będzie czynić dobro na świecie. W większości przypadków niektórymi trzeba na prawdę mocno potrząsnąć, żeby się wreszcie obudzili i zaczęli prowadzić gastronomię tak jak trzeba.

To trudny biznes, wymagający wielu poświęceń i ciężkiej pracy. Podobała mi się raz jedna z Rewolucji, nie pamiętam gdzie,  w której restauracja miała słynąć z przygotowywanych na oczach klientów pierogach. W sali stał stół i kucharki miały lepić dla gości pierogi. Owszem, lepiły, w dniu rewolucji. Gdy akcja się skończyła i Gessler wróciła do knajpy po kilku tygodniach, po stole nie było śladu a pracownicy robili wszystko na odpierdziel w kuchni. Po prostu im się nie chciało.

Ludzie zakładając biznes mają chyba wyobrażenie, że nic nie będą musieli robić a pieniądze będą spływać za same ładne oczy. Niestety, tak działa wielu restauratorów i Magda Gessler to po prostu pokazuje. Czysto i bez oszukiwania. I dlatego jej program jest jednym z najpopularniejszych w TVN.

Sto lat, Kuchenne Rewolucje!

A Wy? Lubicie oglądać Kuchenne Rewolucje? Co Wam się podoba w programie, a co nie? Piszcie w komentarzach 🙂

 

 

Tagi: ,,
W kategorii: Kulinarne imprezy
Komentarze: Dodaj swoją opinię »

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

CommentLuv badge



Copyright © 2012 Kuchenne Nierewolucje