Rogale świętomarcińskie


Październik 23rd, 2012 utworzone przez: Aneta

Witam wszystkich bardzo serdecznie. Dzisiaj chciałabym podzielić się z Wami moimi wrażeniami na temat jednej z najpopularniejszych potraw kuchni poznańskiej, a mianowicie rogali świętomarcińskich. Jako że wojażowałam po Poznaniu w poprzedni tydzień, jest chyba rzeczą normalną, iż muszę wspomnieć o tym sympatycznym i niezwykle popularnym świętomarcińskim wypieku.

Najciekawszym faktem z życia świętomarcińskich rogali jest to iż NIE KAŻDA poznańska cukiernia czy piekarnia może sprzedawać rogale pod nazwą „świętomarcińskie”. Tak, tak, dobrze przeczytaliście, nie każda. Dlaczego? Ponieważ aby szczycić się używaniem nazwy rogali świętomarcińskich należy posiadać certyfikat Kapituły Poznańskiego Tradycyjnego Rogala Świętomarcińskiego. Brzmi to poważnie i tak jest ponieważ rozporządzenie to wyszło spod pióra (lub długopisu, jak kto woli) poznańskiego Cechu Cukierników i Piekarzy, Urzędu Miasta Poznania oraz Izby Rzemieślniczej, którzy wespół podjęli taką decyzję. Dla jednych może ona wydać się krzywdząca, bo co to ma być, żeby nie można było w zwykłej cukierni dostać poznańskiej bułki. Z drugiej strony, jak się dobrze przyjrzeć rogalowi świętomarcińskiemu, nie jest to byle jaka bułka. Już sama historia rogali świadczy o tym, iż mamy do czynienia z poważną i ciekawą sprawą 🙂

Rogal świętomarciński znany jest od czasów ściśle pogańskich, kiedy to na 11 listopada lud wręczał swoim bogom w ofierze wołu lub, dla odmiany, ciasto zwinięte w kształt wolich rogów. Jak to zwykle bywało w czasach dawno minionych, szybko ową tradycję podłapała instytucja Kościoła, która połączyła te pogańskie obrzędy ze postacią świętego Marcina, zaś kształt rogala zaczęto interpretować jako kształt podkowy, którą podobno zgubił koń świętego. Może być i tak.

To jednak jest głęboka i dawna historia, natomiast współczesny obrzęd wypiekania rogali świętomarcińskich zaczął się w Poznaniu pod koniec XIX wieku. Przed zbliżającym się świętem Marcina (11 listopada), poznańska parafia pod tymże wezwaniem zaapelowała do swych wiernych, by przygotować coś dobrego dla ubogich, tak jak to robił sam święty. Podobno uczestniczący we mszy poznański cukiernik usłyszawszy tą prośbę, poszedł do cukierni i przekonał swego prezesa, aby ożywić na nowo zapomnianą nieco pogańską tradycję i przygotować rogale świętomarcińskie. Odzew był pozytywny. Rogale świętego Marcina dostali wszyscy, z tą różnicą że bogaci mieszczanie musieli go kupić, biedota zaś dostała za darmo 🙂 Zwyczaj ten kontynuowano w XX wieku a  zajęło się nim poznańskie Stowarzyszenie Cukierników.

Dziś rogale świętomarcińskie wciąż cieszą się największą popularnością na 11 listopada,  (cukiernicy wykonują w tym czasie ok. 250 ton specjału), ale w zwykłe dni roku także można dostać rogale, trzeba tylko poszukać dobrej cukierni, no i liczyć się z dość poważnym wydatkiem. Rogale świętomarcińskie są sprzedawane na kilogramy, w najlepszych cukierniach cena dochodzi  nawet do 50 zł za kilo co już nie każdego cieszy. W innych można go dostać za 30 zł/kg, choć dla mnie osobiście i to jest także przesadą. Moje zdanie podzielają także liczni poznaniacy, którzy na forach internetowych poświęconych świętomarcińskiemu rogalowi wyrażają swe niezadowolenie z tak wysokiej ceny.

Za co właściwie tak wysoka cena świętomarcińskiego rogala? Przede wszystkim chyba za importowany biały mak, którym wypchana jest bułka, a który w Polsce nie występuje. Poza tym sam rogal jest ciężki, bowiem skubaniec jest bogato nadziany: nadzienie świętomarcińskiego rogala tworzą biały mak, wanilia, cukier, śmietana, rodzynki, mielone figi lub daktyle, skórka pomarańczowa i masło. Samo ciasto jest półfrancuskie, ale to chyba nie ma większego wpływu na cenę.

Pomijając istotną wadę jaką jest cena, rogale świętomarcińskie mają same zalety i cieszą się ogromną popularnością, smakują bowiem bardzo dobrze (choć zależy co kto lubi), ładnie wyglądają no i stanowią jedną z największych atrakcji kulinarnych miasta Poznania 🙂

rogale świętomarcińskie

Rogale świętomarcińskie

Tagi:
W kategorii: Ciasta i desery
Komentarze: Dodaj swoją opinię »

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

CommentLuv badge



Copyright © 2012 Kuchenne Nierewolucje