Rosół- król polskich zup


Październik 8th, 2012 utworzone przez: Aneta

Nie będzie żadną przesadą, jeśli powiem, że rosół to król polskich zup i to chyba od wielu pokoleń. Utarło się już przekonanie (bardzo miłe zresztą), że niedzielny obiad na polskich stołach byłby niczym bez rosołu. Do tego ewentualnie kotleciki mielone lub schabowe, wedle uznania, ale rosół bezwzględnie musi być.

Powiem szczerze, że w moim rodzinnym domu także utrzymuje się ta tradycja, choć troszeczkę inaczej. Mianowicie rosół gotowany jest w sobotę. Przez dwadzieścia kilka lat mojego życia w rodzinnym domu nie było dnia by w sobotni poranek kuchnia nie pachniała gotującym się rosołem i podsmażoną cebulką.

Jednak muszę stwierdzić, iż nie każdy rosół smakuje tak samo. Oczywistą jest rzeczą gdy uważam, iż to moja mam robi najlepszy rosół na świecie, choć przyznam także, że podobnie smakował mi rosół przyrządzany przez jedną z moich babć, gotowany na prawdziwym wiejskim kogucie. Taki wsiowy, naturalny rosół (bez żadnych kostek rosołowych) był niesamowity. Kolorystycznie zupełnie inny (bardzo mocna żółć) a i mięso z niego smakowało inaczej. Plus do tego ręcznie gniecione kluski. 🙂

Ja sama osobiście przekonałam się, jak różny może być smakowo rosół w zależności od tego, na jakim mięsie go gotujemy. Ja na początku mej rosołowej kariery popełniłam duży błąd, przyrządzając rosołowy wywar jedynie na udku z kurczaka. Nie róbcie tego!!! Rosół jest wtedy do bani podwójnej, bo po pierwsze nie ma koloru, a po drugie żadnego smaku. Jest mdły i nie da się tego zjeść. Moja porażka była  tyle bolesna, że doskonale pamiętałam idealny smak domowego rosołu mojej mamy i chciałam jej dorównać. Problem leżał w tym, że moja mama gotując rosół robiła go na udźcu z indyka, a to daje kompletnie inny, ostrzejszy i bardziej wyrazisty smak zupy. Ja tego nie zrobiłam.

Jednakże taki błąd popełniłam raz i już nigdy więcej. Teraz staram się, oczywiście oprócz udka z kurczaka, dopaść także ładny kawałek żeberka, ponieważ gdy ugotowałam żeberkowo- udkowy wywar pod ogórkową, wyszła tak rewelacyjna, że chodziłam dumna jak paw cały dzień.

Rosół jest zasadniczo prostą zupą, przyrządza się go łatwo, tylko skubaniec każe się długo gotować, by wywar był odpowiedni. Ja jednak gotuję niewielkie ilości  dla dwóch osób, które czekać zbyt długo nie lubią (tzn. ja i mąż ;)) i dlatego półtorej/dwie godzinki wystarczają w zupełności.

Przepis na rosół:

Co nam do rosołu jest potrzebne?

  • włoszczyzna (można dostać dziś w sklepach gotowy zestaw warzyw)
  •   udko z kurczaka i ok. 40 deko żeberek
  • kostka rosołowa
  • liść laurowy
  • 3 ziarnka ziela angielskiego
  • cebula
  • pieprz, sól
  • natka pietruszki

Włoszczyznę obieramy, myjemy i wkładamy do garnka razem z mięsem i zalewamy wodą.

rosół w garnku

Warzywa i mięso na rosół w garnku

Ustawiamy garnek na gazie i doprowadzamy do wrzenia. Wiele przepisów mówi o tym, by w trakcie gotowania usuwać powstające szumowiny, ja jednak tego nie robię, gdyż to one właśnie świadczą o smaku rosołu. Gdy rosół się zagotuje, zmniejszyć płomień do średniego, wsypać liść laurowy, ziele, dodać kostkę rosołową (lub dwie), na drugim palniku podsmażyć gruby plasterek cebuli i wrzucić do rosołu. Tak przygotowany wywar gotować ile kto chce. Podobno najlepszy jest po trzech godzinach „pyrkania”, ale jeśli robimy na kurczaku i czymś jeszcze, w zupełności wystarczy 1,5/2 godziny. Mnie przynajmniej tyle wystarcza 🙂

Oczywiście doprawiamy jak kto woli do smaku pieprzem i solą i można jeść 🙂

rosół z kluskami

Rosół z makaronem

A co Wy sądzicie o rosole? Lubicie tę zupę? A może macie inne, własne przepisy na tę pyszną zupę? Czekam na Wasze propozycje i komentarze.

Tagi: ,,
W kategorii: Zupy i dania jednogarnkowe
Komentarze: Dodaj swoją opinię »

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

CommentLuv badge



Copyright © 2012 Kuchenne Nierewolucje