Śmieciowe jedzenie zniknie ze szkół


Kwiecień 2nd, 2015 utworzone przez: Aneta

Śmieciowe jedzenie zniknie ze szkół? Tak przynajmniej twierdzą niektóre media, podając, że już od 1 września 2015 w każdej szkole nie będzie można dostać ze sklepiku śmieciowego jedzenia. Podobno na odstrzał mają pójść batoniki, słodkie napoje i chipsy.

Teoretycznie rzecz biorąc, super. Zamiast śmieciowego jedzenia w szkolnych sklepikach mają się pojawić owoce, warzywa, kanapki czy jogurty. To samo zdrowie. Problemem może być jednak fakt, że nie wszystkie szkoły mają sklepiki, gdzie można sprzedawać zdrową żywność. Tam gdzie sklepików szkolnych nie ma, dzieci zaopatrują się w słodycze w zwykłych spożywczakach. Tak jest m.in. w mojej dzielnicy, w której pracuję. Jestem po sąsiedzku ze sklepem (w którym pracują zresztą przesympatyczne panie), w którym oczywiście niezdrowe przekąski są. I dzieciarnia, która przychodzi do mnie, przynosi oczywiście paczki chipsów, batoniki, cukierki, lizaki oraz słodkie gazowane napoje. A w szkole NIE MA sklepiku. Dlatego pytanie brzmi, na ile „owocny” okaże się ten zapis, skoro część dzieci i młodzieży nadal będzie kupować śmieciowe jedzenie.

Z drugiej strony, może jednak coś w tym jest. Przeczytawszy artykuł na ten temat i komentarze pod nim stwierdzam, że pomysł podoba się, zwłaszcza młodzieży! Jedna z internautek napisała, że bardzo jej się podoba pomysł likwidacji śmieciowego jedzenie ze szkół, tak jak za udaną uważa ostatnią akcję rozdawania jabłek w szkołach. Skoro młodzież sama to popiera, to coś w tym jest 🙂

Co o tym myślicie? Czy to dobry pomysł czy lepiej zostawić tak jak jest?

przekąski na tacy

Przekąski na tacy (zdj. z www.freeallchoice.com)

 

Tagi: ,
W kategorii: Zdrowie a żywność
Komentarze: komentarzy 10 »

10 odpowiedzi na “Śmieciowe jedzenie zniknie ze szkół”

  1. Justyna napisał(a):

    Co z tego że miało zniknąć, jak nie zniknęło? U mnie w szkole zniknęły tylko chipsy. CO prawda doszły jogurty, zdrowe batony, ale wraz z nimi także pizzerki doszły. Jak się przyjrzałam jak one wyglądają to stwierdziłam że przypominają mi stopiony plastik.

  2. Pradex napisał(a):

    Pozbycie się ze sklepików szkolny niezdrowego jedzenia nic nie da. Uczeń chcący kupić batonik czy chipsy i tak kupi w sklepie podczas podróży do szkoły.

  3. Iwona napisał(a):

    Mój syn je słodycze 2 razy w tygodniu + podczas specjalnych okazji (np. urodziny, imieniny) – sam wybiera kiedy, jeśli zje w poniedziałek i wtorek to reszta tygodnia bez słodkości. Dodam tylko, że nie je „na umur” lecz jednego/dwa batony w ciągu tego danego dnia. Pokazywałam mu zdjęcia grubych dzieci – wie, że nie chce tak wyglądać.
    Iwona ostatnio napisał…Niezastąpiona w każdej kuchni!My Profile

  4. Alicja napisał(a):

    Nawet będąc dzieciakiem ze szkoły w której sklepik ze zdrową żywnością jest, poszłabym do spożywczaka dwie przecznice dalej i kupiła batoniki. Tutaj znaczącą role odgrywają rodzice – albo wbiją dzieciom do głowy, że się trują i będą grube albo nie. Wszystko jest dla ludzi lecz z umiarem.

  5. Mirek napisał(a):

    To fakt, w naszym kraju nie rządzi racjonalne myślenie, ale rządzą pieniądze, które bez wątpienia doprowadzą do tego, że usunięcie takiego jedzenia ze szkół okaże się bardzo trudne. Można się spodziewać, że będą firmy, w których interesie będzie doprowadzenie do tego, że przepisy wyrzucające śmieciowe jedzenie ze szkół nie wejdą w życie.

  6. robert napisał(a):

    to dobry pomysł, jak widziałem, co jedzą w wielkiej brytanii czy w stanach to masakra jakaś
    robert ostatnio napisał…Bezpieczeństwo w miejscu pracyMy Profile

  7. Kasia napisał(a):

    Zgadzam się z tym, że pomysł jest na pewno bardzo dobry i może zainteresować jednak wydaje mi się, że z tą realizacją może być różnie. Wiadomo jak to u nas jest i jak daleko mają dobre pomysły do fazy realizacji, dlatego trudno się spodziewać, by tym razem było inaczej. Ale nic innego nam nie pozostało jak trzymanie kciuków za to że się uda.

  8. Jarek napisał(a):

    Śmieciowe jedzenie to rzeczywiście problem i trudno sobie z nim poradzić. Niestety dzieci do niego ciągnie i wydaje się, że to się nie zmieni. Dlatego usunięcie go ze szkół jest jakimś pomysłem, ale z tą realizacją rzeczywiście może być trudno. Jest lobby, które będzie za tym, by takie produkty nie zniknęły z naszych szkół.

  9. Agata napisał(a):

    Pomysł jest całkiem super, tylko raczej wątpię w jego rychłą realizację :/

  10. Monday napisał(a):

    Teoretycznie jeżeli coś jest robione na siłę to nie działa. Uczniowie i tak znajdą sposób by zjeść kalorycznego pączka czy hamburgera w mc donaldzie. Ale w przypadku zwłaszcza młodszych uczniów to bardzo dobry pomysł. Popieram jak najbardziej.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

CommentLuv badge



Copyright © 2012 Kuchenne Nierewolucje